| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
kosiewski.
Sowa Magazyn Europejski

free counters

Wpisy z tagiem: Kaczyński

piątek, 15 lipca 2011
mając pełnię władzy nie podjęli żadnych poważnych zmian systemowych w aparacie państwa,



..proszę spojrzeć na czyny. Przecież to nie Kaczyńskiego usuwano z polityki, a Kaczyński usunął Samoobronę i LPR, a także wielu pojedyńczych polityków w cień.

Dalej, gdy on był premierem a brat prezydentem, mając większość w parlamencie, czyli mieli pełnię władzy, nie podjęli żadnych poważnych zmian systemowych w aparacie państwa, żadnej ustawy naprawiającej sądownictwo, prokuraturę, wi,ezienia i areszty, edukację,szkolnictwo wyższe i naukę, itd.,itd.,itd.


NIC dla POLAKÓW dobrego nie zrobili, zajęli się tylko montowaniem własnych służb specjalnych i usuwaniem niewygodnych dla siebie ludzi z życia publicznego. JAK TEGO MOŻNA NIE WIDZIEĆ?
 

kaczor w kasku

sowa

O tym, że na fotelu II pilota siedział gen. Błasik i osobiście wykonywał rozkaz lądowania wydany mu przez Lecha Kaczyńskiego świadczą dwa fakty, których nie można w żaden iny sposób wytłumaczyć, a nie wolno ich przemilczeć:


1. Po wydanej przez II pilota komendzie: "Odchodzimy" tupolew nie został jednak przez tego samego II pilota wyprowadzony do góry.

2. Nie zrobił tego także I pilot, który milczał w ostatniej fazie lotu i nie odpowiadał na wezwania wieży kontrolnej, gdyż nie kontrolował lądowania wykonywanego osobiście przez najwyższego przełożonego pilotów, dowódcę lotnictwa Wojska Polskiego.


___

Inny ekspert od bezpieczeństwa lotów, z którym rozmawiał "Russkij Newsweek", a który jednak zastrzegł sobie anonimowość, uważa nawet, że "z 50-procentowym prawdopodobieństwem można przyjąć, że w fotelu II pilota siedział dowódca Sił Powietrznych (generał Andrzej Błasik)".

Według eksperta, świadczy o tym wypowiedziane o 8.34.43,4 przez nierozpoznaną osobę słowo: "Podwozie". - Słowo to wypowiada zwykle osoba zajmująca fotel II pilota. Właśnie on wypuszcza podwozie przy lądowaniu - powiedział anonimowy ekspert.

http://wiadomosci.onet.pl/2180932,12,ekspert_przy_organizowaniu_lotu_tu-154_zlamano_rosyjskie_prawo,item.html

sobota, 23 października 2010
Z cyklu: Na Wawel, na Wawel! „Koronacja JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO na KRÓLA POLSKI”
sobota, 07 sierpnia 2010
pierwsi hasło do rozkradania kraju dali Kaczyńscy ze swoim Porozumieniem Centrum
~pamiętający do ~kasjer: Przypomnę że pierwsi hasło do rozkradania kraju dali Kaczyńscy ze swoim Porozumieniem Centrum. To oni uwłaszczyli się na gazecie Expres Wieczorny wraz z budynkami redakcji i drukarnią. To oni założyli uwłaszczające się spółki TELEGRAF, Srebrna i inne. To oni zaczęli mieszać w FOZZ i kręcić lody z Bagsikiem i Gąsiorowskim. W samej Warszawie uwłaszczyli na ponad 100 milionów. Przypomnę że w 2007 roku PIS sprzedało za ponad 34 miliony budynki w Warszawie na których uwłaszczyło się (ukradło) PC. W tym samym czasie PISowski minister skarbu umorzył długi PC bo twierdził ze nie można znaleźć spadkobierców i następców. Gdy już napełnili konta w Szwajcarii podnieśli krzyk że majątek narodowy jest rozkradany. Oczywiście krzyczą że kradli inni.



Jarosław Kaczyński nie zna dnia, ani mínuty, dlatego symuluje chorobę psychiczną: zamachowe urojenia paranoiczne wzmacnia teraz pomnikową manią wielkości.

Przechrzta Piłsudski skończył tak samo.
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10440807
czwartek, 05 sierpnia 2010
sekta, tzw. kacza wiara zniszczyła abpa Wielgusa i wojuje z Kościołem na Krakowskim Przedmieściu, pisze Adam Wielomski


Nasza Czeladź
Adam Wielomski
(...) Ten krzyż – w ich oczach – nie jest już krzyżem symbolizującą męczeńską śmierć Jezusa Chrystusa, naszego Króla. Ten krzyż symbolizuje, że Bronisław Komorowski nie jest legitymistycznym Prezydentem RP; ten krzyż to znak, że jedynym prawowitym prezydentem był Lech Kaczyński, a po jego śmierci (oczywiście w zamachu zo...rganizowanym przez Putina i Tuska, którzy zestrzelili samolot za pomocą wielkiego magnesu lub sztucznej mgły) jedynym legitymistycznym i prawowitym Prezydentem RP może być tylko Jarosław Kaczyński. Ten krzyż stoi tam po to, aby pokazać światu, że wybrany zgodnie z obowiązującym prawem Prezydent nie jest „prawdziwym prezydentem”.


Sekta broniąca krzyża to polityczni anarchiści.


Sekciarze broniący krzyża nie są także katolikami. Przecież ci ludzie nie dopuścili do krzyża trzech katolickich duchownych. Jeden z nich lżył tych duchownych wyzywając ich od „ubeków”. Ci ludzie nie uznają jurysdykcji Biskupa nakazującego przenieść krzyż, nie uznają też księży. To oni są „ludem Bożym”, to oni są autentycznym „Kościołem”, którzy występują przeciwko hierarchom i nie uznaje ich jurysdykcji. Ich „papieżem” jest Jarosław Kaczyński, a „biskupami” politycy PiS.


To nic innego jak tylko zwykła sekta religijno-polityczna.


Zapewne to ci sami ludzie protestowali przeciwko arcybiskupowi Wielgusowi, gdyż także wtedy „lud Boży” również uzurpował sobie prawo do decydowania kto będzie biskupem czy metropolitą, odbierając uprawnienie Biskupowi Rzymu do mianowania poszczególnych osób na wysokie stanowiska kościelne. Inspirująca ten tłumek partia polityczna też nie jest katolicka, gdyż jej przywódcy najpierw storpedowali konstytucyjny zapis absolutnej ochrony życia od momentu poczęcia; teraz popierają projekty w sprawie in vitro, które są sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Prezydent pochodzący z tej partii najpierw próbował zablokować nominację abpa Wielgusa w Watykanie, a potem klaskał gdy pomówiony hierarcha rezygnował z nominacji (...).
Zobacz więcej
3 godz. temu ·
sobota, 24 lipca 2010
Prokurator Seremet wezwany do Sejmu/ Prokurator Generalny naprowadza Jaroslawa Kaczynskiego, von Stefan Kosiewski
10:57

2010-07-21 | 23:24:33sowa:

Prokurator Generalny naprowadza Jaroslawa …

http://sowa.quicksnake.org/Polnisches-Kulturzentrum/Prokurator-Generalny-naprowadza-Jaroslawa-Kaczynskiego-von-Stefan-Kosiewski
Zadaniem … «więcej»

Liczba oglądających: 270

Written by sowa (») 21. 7. in category Polnisches Kulturzentrum, read: 40×
frankfurt/konsulat/konsulat-23.jpg

Zadaniem Prokuratora Generalnego RP nie jest rozwiązywanie problemów rodzinnych Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczego więc prokurator Andrzej Seremet ujawnił 20 lipca 2010 r. trzymaną dotychczas przez Wojskową Prokuraturę w największej tajemnicy państwowej informację o tym, że Służby Kontrwywiadu Wojskowego RP już kilkadziesiąt minut po katastrofie 10 kwietnia br. dezaktywowały telefon satelitarny prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przez który to telefon prowadził on z bratem Jarosławem m.in. rozmowę telefoniczną na kilkanaście minut przed śmiercią, jeśli ujawnienia treści tej rozmowy domaga się już tymczasem w Polsce znaczące grono przytomnych osób na czele z prezydentem Lechem Wałęsą, a Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie podejrzewa z urzędu o spowodowanie katastrofy szereg wytypowanych ludzi i Jarosława Kaczyńskiego wezwała na przesłuchanie na dzień 27 lipca?

 Download this episode (11 min) 

Prokurator Andrzej Seremet ujawniając tajemnicę wagi państwowej, dotyczącą faktu zniszczenia w Polsce jeszcze 10 kwietnia 2010 r. tak bardzo ważnych dowodów w sprawie spowodowania katastrofy, albowiem dezaktywowano nie tylko telefon satelitarny prezydenta Kaczyńskiego ale i wszystkie karty SIM każdej obecnej na pokładzie tupolewa osoby, dokonał niewątpliwie za kogoś innego bezprawnej i niewłaściwej oceny zniszczonego wcześniej materiału dowodowego a przy tym potwierdził nieprawdę uznając, że sprzęt ten stracił wszelkie dane i stał się bezwartościowy. To jest tylko przedmiot, przy pomocy którego odbywano rozmowy - mówi Andrzej Seremet a dziennikarz radia RMF FM przytacza bezkrytycznie tę wypowiedź, bo dziennikarz radiowy nie musi wiedzieć, co wolno wojewodzie, a czego nie wolno robić prokuratorowi Andrzejowi Seremetowi na tym etapie prowadzenia śledztwa przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Dziennikarz radiowy nie musi także wiedzieć, czy Prokurator Generalny Andrzej Seremet jest zobowiązany z urzędu do zrobienia służbowego użytku z wiedzą, którą posiadł na temat zniszczenia w Polsce dowodów związanych z katastrofą samolotową nad Smoleńskiem. Bo to prokurator Seremet powinien wiedzieć, że telefon satelitarny Lecha Kaczyńskiego nie jest z pewnością bez wartości w rękach Rosjan! Takoż i każda karta SIM ocalała z tej katastrofy a zabezpieczona na miejscu, gdyż według procedur, które powinny jednak obowiązywać prokuratorów i wszystkich obywateli nie tylko w Rosji ale i w państwie skleconym przez komunistycznych złoczyńców w Magdalence, dowody w postaci zapisów elektronicznych winne być zabezpieczone w każdym państwie prawa na oryginalnym nośniku.

Telefon satelitarny Lecha Kaczyńskiego pozostaje więc do dyspozycji nie tylko rosyjskich prokuratorów i jeśli tak zwany zespół sejmowy do spraw obrony imienia Kaczyńskich, byłych współpracowników KOR-u, powołany w Polsce przez KOR-owców: Maciarewicza i Romaszewskiego nie zaprzestanie bić piany i pić do Rosjan z pomówieniami o dokonanie rzekomej "zbrodni", to byle haker w Murmańsku może przecież ściągnąć z internetu za darmo program do przywracania danych na tych kartach SIM zdezaktywowanych przez warszawskich agentów, na kartach będących poza granicami Kraju jak prawdziwe władze Rzeczypospolitej Polskiej były i prawdziwe harcerstwo, do którego należał śp. dh Kaczorowski przez wiele jeszcze lat po przegranej przez Polskę wojnie w 1945 roku, zanim wrócił z insygniami do Ojczyzny, by zginąć pośród 96 innych ofiar katastrofy tupolewa.

Jeżeli gazeta "Nasz Dziennik" jak i wszystkie inne media oraz osoby pozostające do dyspozycji paradującego jeszcze w sutannnie polityka Rydzyka nie zaprzestaną siać nienawiści do Braci Rosjan przy okazji wymyślania coraz to nowych bredni na kanwie tej katastrofy, to strona rosyjska może przecież zaprosić agentów Służb Kontrwywiadu Wojskowego z Warszawy zamaskowanych jako Toruńska Pielgrzymka Piesza Rodziny Archeologów Radia Maryja, żeby ryli sobie ziemię na miejscu wypadku w poszukiwaniu UFO, lub drugiego samolotu, który według najnowszej wersji tej gazety o. Rydzyka miał się rzekomo zderzyć z tupolewem Kaczyńskich, choć nie wiadomo, jak miałby tego dokonać, jeśli mgła była taka, że najwyższy dowódca lotnictwa wojskowego ziemi nie widział z odległości 50 metrów, a prokuratura w Warszawie zwróciła się już do władz amerykańskich z zapytaniem o to, czy istnieje w Ameryce nagranie rozmowy braci Kaczyńskich, które należałoby przecież zdezaktywować w ramach NATO jak wszystkie inne dowody, które mogły by naruszyć układ o bezkarności złoczyńców z Magdalenki. Układ o immunitecie bezmyślnych i bezwzględnych dla Polaków prokuratorów w Polsce, bezkarności niesprawiedliwych sędziów, prawie dla ludzi uważających się za wybranych i tak zwanej sprawiedliwości dla wielomilionowej reszty bydła.

Prokurator Andrzej Seremet objął funkcję Prokuratora Generalnego 31 marca 2010 r. powołany na to stanowisko przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego 6 marca, a jeśli chce pozostać na tym wpływowym i nieźle chyba popłatnym stanowisku za prezydenta Komorowskiego, to powinien raczej unikać stwarzania wrażenia, że chciałby się jakoś odwdzięczyć rodzinie zabitego prezydenta Kaczyńskiego za otrzymaną niedawno nominację.

Bo Prezydent Bronisław Komorowski może nie skorzystać z prawa łaski w stosunku do takiego Prokuratora Generalnego, który na oczach całego świata nie umie utrzymać języka za zębami i zachowuje się kosztem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Służb Kontrwywiadu Wojskowego tak, jak zostało już to powiedziane, a jakby Jarosław Kaczyński miał jeszcze na tym coś skorzystać.

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20100721_0705-667482.mp3
http://sowa.mypodcast.com/201007_archive.html

22.07.2010 Prokurator Seremet wezwany do Sejmu na początek sierpnia| 19:08

Na początku sierpnia, podczas kolejnego posiedzenia Sejmu, odbędzie się spotkanie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z komisją sprawiedliwości w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek 22.07.2010 przewodniczący tej komisji Ryszard Kalisz (SLD) .
http://sowa.quicksnake.org/Polnisches-Kulturzentrum/Prokurator-Generalny-naprowadza-Jaroslawa-Kaczynskiego-von-Stefan-Kosiewski

czwartek, 22 lipca 2010
koniec Jarosława Kaczyńskiego. On już żadnych wyborów nie wygra
http://enimages.websnapr.com/?size=u&url=http%3A%2F%2Fwiadomosci.onet.pl%2F2200850%2C11%2Cpalikot_lech_kaczynski_zginal_wskutek_wlasnej_glupoty%2Citem.html

koniec Jarosława Kaczyńskiego. On już żadnych wyborów nie wygra

Kaczyński był słabym, nieudolnym prezydentem, który źle wypełniał swoją funkcję. On blokował reformy Donalda Tuska, ośmieszał Polskę za granicą. Zginał tragicznie, to bez dwóch zdań, ale Lech Kaczyński zginał wskutek własnej głupoty, pychy, polityki historycznej, ego, nieprzestrzegania procedur.
(...) Jarosław Kaczyński mógł wpływać na Lecha i domagać się od niego lądowania.
mysowa (Donat LUSK )

mysowaTrusted User

82 Bookmarks
http://enimages.websnapr.com/?size=&url=http%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2FWiadomosci%2F1%2C80273%2C8118989%2CProkuratura_przeslucha_Kaczynskiego.html

Kaczyński ma wezwanie do prokuratora na 27 lipca

96 osób zginęło 1o kwietnia, a Rosjanie zlecili wojskowej prokuraturze w Warszawie przesłuchanie jednego tylko krewnego w linii bocznej, braty ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Jarosław Kaczyński ma być przesłuchany 27 lipca 2010r. a nie wiadomo, dlaczego potwierdza tę informację rzecznik Najwyższej Prokuratury Wojskowej, płk. Jerzy Artymiak, a nie rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej, która musi uprzedzić Kaczyńskiego o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. A jeśli Jarosław Kaczyński przesłuchany zostanie jako obwiniony o możliwość spowodowania katastrofy poprzez podjęcie za brata Lecha Kaczyńskiego zgubnej decyzji o przymusowym lądowaniu, to zostanie też uprzedzony o możliwości odmowy składania przez siebie zeznań. Kaczyński pouczony zostanie też o możliwości złożenia wniosku o naprawienie przez siebie szkody wyrządzonej właścicielom samolotu i lotniska oraz rodzinom Polaków zabitych w katastrofie 10 kwietnia 2010.
wtorek, 20 lipca 2010
Kaczynski ma problem na rekach, von Stefan Kosiewski

kaczor w kasku


20:26

2010-07-20 | 10:48:12  sowa:

Kaczyński ma problem na rękach, von Stefan …

http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski
Zadaniem filozofa jest podejmowanie prób zrozumienia problemów, a nie rozwiązywanie … «więcej»

Zadaniem filozofa jest podejmowanie prób zrozumienia problemów, a nie rozwiązywanie problemów.
 
Janusz Palikot jest magistrem filozofii, lecz ani nie stara się zrozumieć problemów, ani ich rozwiązać, bowiem z upodobaniem zajmuje się tylko ich pomnażaniem. Zaczął od prywatnych problemów z własną żoną, z którą nie umiał się uczciwie rozejść w spokoju, jak Bóg przykazał Mojżeszowi. Teraz ma mieć podobno problemy z partią, do której nie po to się przecież zapisał, żeby śnić tylko o mozolnym wspinaniu się do nieba po jakiejś drabinie, lecz żeby dopiąć swego. Pragmatyczny to zaiste filozof, bo żyjąc ze sprywatyzowanego po Magdalence Polskiego Monopolu Spirytusowego a wizytując własną córkę w Czeladzi nie pogardził przy tej to okazji marnym przecież prezentem kupionym mu za 100 złotych z kasy Urzędu Miejskiego przez burmistrza Marka Mrozowskiego z tej samej Platformy Obywatelskiej, wcześniej członka PZPR-u, PSL-u, UW-u, UP-e itd-e, kilku lokalnych ugrupowań zakładanych okazyjnie pod różnymi nazwami dla niepoznaki.
 
Palikot miał mieć chyba duże problemy w związku z transferami pieniędzy na jakieś wyspy zagraniczne, nie podlegające polskiej jurysdykcji i opodatkowaniu, a  jednak jakimś cudem w Polsce nie słychać już o tych problemach i Janusz Palikot nie musi ich wcale rozwiązywać, ani nawet starać się zrozumieć, kto za tym komfortem psychicznym stoi, który on w Polsce uzyskał. Dla niego ważne jest, żeby obnosił się publicznie jak bikiniarz za Gomułki w szalenie drogich dla normalnych ludzi ciuchach i żeby go wszędzie było pełno jak po śmierci Urszulki, a już najwięcej w mediach. 
 
Zadbano ostatnio o to przy pomocy telewizyjnej dziennikarki radiowej Moniki Olejnik, która jak mało kto potrafi z niczego wykrzesać przed mikrofonem dla milionów emocje przedwojennej, żydowskiej pyskówki, dolać oliwy do ognia, by cudownie spalić wszystko na panewce jak prawdziwa, farbowana blondynka.  Takoż zapewne pod wpływem tej samej magii telewizyjny niegdyś dziennikarz a obecnie redaktor naczelny pewnego tygodnika Lis kreuje Palikota na jedynego protagonistę tezy o umiejscowieniu źródła katastrofy pod Smoleńskiem w fatalizmie sprawczym braci Kaczyńskich. 
 
Jak gdyby prezydent Lech Wałęsa nie przypominał nieustannie światu i Miastu od pierwszego dnia, kiedy tylko wyszło to na jaw, że jeden brat Kaczyński konsultował z drugim bratem przez telefon satelitarny, co ma zrobić z tą mgłą, przez którą lotnicy nie chcą wylądować.
 
Jak gdyby dziennikarz Tomasz Lis nie umiał wpisać sobie do wyszukiwarki google zdania:  Zawiadomienie o przestępstwie spowodowania katastrofy samolotowej ... , którego to zawiadomienia Palikot przecież do prokuratury nie złożył, ani żadna inna osoba publiczna w Polsce, bo beneficjenci przemian własnościowych w Polsce, którzy skorzystali bardzo dobrze finansowo i w każdym innym wymiarze widzialnego świata na szatańskiej przemianie po 1989 roku, nie mają interesu w tym, żeby cokolwiek w Polsce zmieniać.
 
Wszystko ma wszak pozostać tak, jak przewidywał Plan towarzysza Rakowskiego objawiony w Magdalence przez generałów tzw. partnerom społecznym wyłonionym z trockistowskiego KOR-u; Lech Kaczyński zasiadał tam w końcu stoła, przypomnijmy obok: Michnik, Geremek, Frasyniuk, Bujak i cała reszta cwaniaków spod ciemnej gwiazdy rewizjonistów marksistowskich, która dobrze chyba wyszła na tych fotografiach zrobionych im tam przez ubowców Kiszczaka przy biskupach i księżach.
 
A jeśli nikomu nic nie może grozić za jakiekolwiek bezprawne czyny, nadużycie władzy, to i nikt publicznie nie przypomina, że 27 lipca Jarosław Kaczyński ma jednak stawić się przed oblicze Wojskowego Prokuratora Okręgowego w Warszawie, żeby odpowiedzieć jasno i niedwuznacznie na kika prostych pytań; - czy była zmowa z bratem, że poleci niezależnie od premiera Tuska ta wycieczka do Katynia i czy była w przestrzeni powietrznej nad Smoleńskiem ta rozmowa telefoniczna z bratem przez telefon satelitarny i kto na kogo naciskał: Kain na Abla, czy Abel na Kaina?
 
Bo i po co komu potrzebna w Polsce cała ta biblijna wiedza, jeżeli kardynał Dziwisz pospiesznie i nie wiedzieć, dlaczego zaklepał dla Kaczyńskich Wawel?  A przecież należy przy tym pamiętać, że to nie na ks. Dziwisza Służba Bezpieczeństwa miała w Watykanie haka, ale na ojca Hejmo.
 
Warszawa nie może pogodzić się z tym, że zidentyfikowane przez brata ciało prezydenta i nie zidentyfikowane ciało ukochanej bratowej spoczywa tymczasem w Krakowie. Targówek upomina się o Pierwszego Warszawiaka, szemrze na razie w internecie Bródno. Palikot tymczasem pyta głupkowato w programie Moniki Olejnik: co będzie, kiedy okaże się, że to Lech Kaczyński spowodował tę katastrofę?. Czy ktoś będzie miał wtedy odwagę powiedzieć Dziwiszowi, że te zwłoki trzeba wyprowadzić z Wawelu?  
 
Palikot zapomina, że wielu mądrych ludzi w Polsce mówiło w porę Dziwiszowi, żeby nie ważył się profanować Wawelu!  A w Watykanie o. Hejmo nie był przecież najbliżej przy papieżu, więc jak on niby miał tego Ojca św. podsłuchiwać?
 
Czy prokurator będzie miał odwagę postawić jakieś pytanie Jarosławowi Kaczyńskiemu - zapytał mgr Palikot i popełnił grzech śmiertelny filozofów marksistowskich. Bo w normalnym, niekomunistycznym kraju obowiązują na całym, demokratycznym świecie procedury, zarówno generała lotnictwa, który nie ma nic do szukania w kabinie pilotów jak i dyrektora Kancelarii Prezydenta, dla którego nawet nie było w tej kabinie pilotów stołka. I człowiek wie, mając procedury, czego ma się w swojej pracy trzymać. Prezydent Kaczyński bezprawnie wywarł nacisk na pilotów, bo weszło mu to już w krew po Gruzji, jak alkohol po przyjęciu poprzedniego dnia w Pałacu Prezydenta.
 
Prokuratora też obowiązuje procedura w takim państwie jak Polska. Prokurator wojskowy musi zwyczajnie postawić Kaczyńskiemu 27 lipca m.in. pytanie o ten alkohol pity przez brata poprzedniego dnia w towarzystwie na animusz, o lekarstwa oraz inne środki chemiczne; - czy wiadomo Panu, że brat przyjmował, brał, lub zażywał?
 
Prokurator wojskowy w stopniu pułkownika nie może przecież się bać zapytać zwykłego posła o to, czy była rozmowa z bratem, którą mogli nagrać Rosjanie,  Niemcy, Izrael, USA, Południowa Korea i Afryka, bo chyba każdy  Murzyn już wie z "Akwarium" Suworowa, że jeśli prezydent jakiegoś ważnego mocarstwa środkowoeuropejskiego, który zadzierał z Moskwą, uzgadnia coś w samolocie z bratem stojącym twardo i mocno na ziemi,  to przecież każdy haker na całym świecie mógł tych Kaczorów nagrać, żeby ich w przyszłości szantażować posiadaną wiedzą na temat ich beztroski.
 
Janusz Palikot nie powinien wątpić w odwagę polskiego żołnierza, gdyż nie ma do tego prawa, by pomawiać prokuratora i pułkownika Szeląga o tchórzostwo, bo kardynał Dziwisz wiedział przecież, jak bardzo Lech Kaczyński sam się czegoś bał po zawaleniu się hali z gołębiami w Katowicach, że na głowę dał sobie nawet włożyć ogromny, strażacki kask i wyglądał w nim jak czerwony muchomor, wystraszony jak purchawka. A taki z tego Kaczyńskiego był wcześniej chojrak jak odstawia  teraz chojraka Jarosław, który w stanie wojennym lojalki podpisywał jak żaden inny Polak, za dwóch, bo taki był wówczas odważny i bez Eurokurskiego psa.
 
Czy partia PiS Kaczyńskich kończy się tak oto na rękach prezesa, jak skończyła się po innych przegranych wyborach AWS Krzaklewskiego? Palikot nie podejmuje próby zrozumienia problemu, który stoi przed Jarosławem Kaczyńskim, a nie przed prokuratorem, bo taki z Palikota filozof, jak wuwuzela z koziej trąbki.
 
Problemem dla Polski, którego mgr Palikot zdaje się mieć za zadanie nie dostrzegać, jest zagwarantowana układem z Magdalenki, utajnionym w swoim czasie przed Narodem Polskim, nienaruszalność i bezkarność tzw. elit rządzących. Problem to zaprawdę diabelski taki zawarty przez złoczyńców układ o odpuszczeniu win naszym winowajcom i niekaraniu ich za grzechy.
Układ, o którym Kaczyński  wciąż przypomina po to, by się nim zastawiać i bronić, gdyż sądzi, że jest to układ wieczny, bo zawarty w Magdalence przy udziale hierarchów Kościoła Katolickiego.
 
Tymczasem Kościół to jest rzecz święta i wara fałszywym katolikom od wycierania nim sobie rąk. Kościół Powszechny stanowi wciąż niezmienną treść i podstawę życia wielu milionów Polaków, bo Kościół to każda wierząca w Jezusa Chrystusa osoba, Ty i ja, my wszyscy wierzący w Sprawiedliwość Bożą.  A Jarosław Kaczyński jest tylko papierowym tygrysem lakmusowym, którego prokurator ma z obowiązku zamoczyć w procedurach, żeby wykazał swoją obecność w człowieku odczyn Zła.
 
Lech Kaczyński był przed kilku laty na Ukrainie i miał złożyć kwiaty na mogiłach pomordowanych i pochowanych w okolicach Charkowa tysięcy oficerów Wojska Polskiego, a jednak przeleciał się tam wtedy tylko po to, żeby popierać w kampanii wyborczej pomarańczowego Europejszczyka Juszczenkę, a na mogiły naszych Ojców nie poleciał, choć nie przeszkodził mu żaden tuman, mówiąc po rosyjsku, żadna mgła. Może nie chciał się tam z małpką chwiać, jak poprzednik nad mogiłą w innym miejscu chwiał? Może miał jakieś paranormalne przeczucie? Kardynał Dziwisz może więc powołać w tej sprawie  Komisję Kościelną, jak do zbadania ubeckiej przeszłości biskupów i księży i cudów, które rzekomo masowo się dzieją w Polsce z pomnikami Karola Wojtyły, który był przecież tylko człowiekiem, choć pospiesznie okrzyczano go dla czyjejś potrzeby świętym. Naród Polski ma dość przebywania w tym cyrku.
 
Polakom potrzeba nowej siły politycznej na miejsce fałszywego PiS-u, któremu jak trwoga, to do Gierka od Boga. Bo były premier i komunista Leszek Miller nie dał się jeszcze poznać po tym, że skończył się już w polityce i znowu gotów sięgnąć po zero do kabały. Tym razem dla Jarosława Kaczyńskiego, żeby rozeszła się po kościach 96 ofiar odpowiedzialność za katastrofę i skończyło wszystko na małpich żartach, a Palikot z tego samego względu bredzi, żeby Kaczyńskiego wypędzić z Polski na banicję. A czy zapytał Palikot Polaków, co sądzą o książce"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego? A czy w Izraelu chcieliby tego Kaczyńskiego,  jeśli on taki ponoć wielki polski patriota, że nawet bez własnego konta na tych Wyspach Bergamutach.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski
sobota, 10 lipca 2010
jako Lech Kaczyński twardo rozkazuje: „Lądujecie tu, natychmiast, to rozkaz! Jestem prezydentem!”.
Sowa Magazyn Europejski

Sowa Magazyn Europejski

(...) na pokładzie samolotu tuż przed katastrofą. Jako pilot informuje, że widoczność jest zła, i pyta, czy ma lądować w Mińsku. Zaraz potem jako Lech Kaczyński twardo rozkazuje: „Lądujecie tu, natychmiast, to rozkaz. Jestem prezydentem!”. Następnie sugeruje jeszcze, że gdyby w podobnym wypadku lotniczym zginęła cała niemiecka elita, ludzie odetchnęliby z ulgą (...).

sowa-frankfurt.ning.com
W najnowszym odcinku programu satyrycznego „Neues aus der Anstalt” niemiecki komik Urban Priol nawiązuje do temat katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. W pewnym momencie (na wysokości 3:35 poniższego filmiku) krytykuje różne hipotezy dotyczące przyczyn tej tragedii. Następnie odg...
17 godz. temu ·


3 godz. temu ·

Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski
czy masz kasę na tłumacza i prawa autorskie?
51 minut(y) temu
sobota, 19 czerwca 2010
Wojskowy Prokurator Okręgowy płk. Ireneusz Szeląg nie ma odwagi, żeby wezwać Jarosława K. na przesłuchanie
http://enimages.websnapr.com/?size=u&url=http%3A%2F%2Fsowa.quicksnake.org%2FPolnisches-Kulturzentrum%2FProkuratura-Apelacyjna-w-Warszawie-Ap-III-Ko-726-10
Lech Kaczyński nie zmienił decyzji brata Jarosława o antyrządowej demonstracji w Katyniu 10 kwietnia; 10:30:32,7 Kazana: Na razie nie ma jeszcze decyzji prezydenta, co dalej robić.

Wojskowy Prokurator Okręgowy płk. Ireneusz Szeląg nie ma odwagi, żeby wezwać Jarosława K. na przesłuchanie w sprawie odpowiedzialności za śmierć 96 osób, obywateli RP. 

gesichert am 19.06.2010, von mysowa

Informationen zur Webseite http://sowa.quicksnake.org/Polnisches-Kulturzentrum/Prokuratura-Apelacyjna-w-Warszawie-Ap-III-Ko-726-10
czwartek, 10 czerwca 2010
Kaczyński zarzuca Polakom skrajną podłość, bo pytają, żeby nie błądzić
See the original image at wybory.onet.pl

Kaczynski zarzuca Polakom skrajna podlosc, bo pytaja

wybory.onet.pl Zarzuca pilotowi i Kazanie zatajenie informacji, a sam nie udziela prokuraturze wyjasnien pod przysiega, lecz kreci, ze rozmawial przez telefon satelitarny tylko o chorej od miesiecy matce. Szyfrowal, czy grypsowal bratu? Jaroslaw K. podpisal ubowcom 2 lojalki, ale nie dopuszcza, ze Kazana i pilot mogli byc pod presja!

http://digg.com/politics/Kaczynski_zarzuca_Polakom_skrajna_podlosc_bo_pytaja

poniedziałek, 07 czerwca 2010
O tym, ze gen. Błasik osobiście wykonywał rozkaz lądowania wydany mu przez Lecha Kaczyńskiego świadczą dwa fakty:

kaczor w kasku

sowa

O tym, że na fotelu II pilota siedział gen. Błasik i osobiście wykonywał rozkaz lądowania wydany mu przez Lecha Kaczyńskiego świadczą dwa fakty


  O tym, że na fotelu II pilota siedział gen. Błasik i osobiście wykonywał rozkaz lądowania wydany mu przez Lecha Kaczyńskiego świadczą dwa fakty, których nie można w żaden iny sposób wytłumaczyć, a nie wolno ich przemilczeć:

1. Po wydanej przez II pilota komendzie: "Odchodzimy" tupolew nie został jednak pzez tego samego II pilota wyprowadzony do góry.


2. Nie zrobił tego także I pilot, który milczał w ostatniej fazie lotu i nie odpowiadał na wezwania wieży kontrolnej, gdyż nie kontrolował lądowania wykonywanego osobiście przez najwyższego przełożonego pilotów, dowódcę lotnictwa Wojska Polskiego.


___

Inny ekspert od bezpieczeństwa lotów, z którym rozmawiał "Russkij Newsweek", a który jednak zastrzegł sobie anonimowość, uważa nawet, że "z 50-procentowym prawdopodobieństwem można przyjąć, że w fotelu II pilota siedział dowódca Sił Powietrznych (generał Andrzej Błasik)".

Według eksperta, świadczy o tym wypowiedziane o 8.34.43,4 przez nierozpoznaną osobę słowo: "Podwozie". - Słowo to wypowiada zwykle osoba zajmująca fotel II pilota. Właśnie on wypuszcza podwozie przy lądowaniu - powiedział anonimowy ekspert.

http://wiadomosci.onet.pl/2180932,12,ekspert_przy_organizowaniu_lotu_tu-154_zlamano_rosyjskie_prawo,item.html

Klasyfikacja: 0/5 gwiazdki/gwiazdek
Znaczniki: Blasik, Kaczynski, Smolensk
Albumy: Lech KLEKOT
http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/o-tym-ze-na-fotelu-ii-pilota
czwartek, 20 maja 2010
Rodziny zamordowanych przez cudzą głupotę 96 osób będą się dopominać o prawo i sprawiedliwość w Polsce,


Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski O godz. 8:20 Lech Kaczyński i Jarosław Kaczyński rozmawiają na temat trudności z lądowaniem w Smoleńsku. Lech Kaczyński doświadczył wcześniej odmowy ze strony pilota wykonania jego rozkazu lądowania w Gruzji; o godz. 8:22 do kabiny pilota skierowany został dowódca lotnictwa gen. Andrzej Błasik z rozkazem lądowania. Są ...dowody, nagrania rozmów z tel. satelitarnego i z kabiny pilota, jest Kaczyński na Wawelu, a drugi kandyduje bezkarnie na Prezydenta RP, bo prokurator w Warszawie nie wezwał go jeszcze na przesłuchanie.
Zobacz więcej
nachrichten.t-online.de
Im Fall der Unglücksmaschine des polnischen Präsidenten Lech Kaczynski verdichteten sich Hinweise, wonach die Piloten trotz der Warnung des Fluglotsen zur Landung gedrängt worden sein könnten. Im Cockpit der Tupolew haben sich kurz vor dem Absturz neben der Besatzung noch weitere Menschen
11 godz. temu · ·
Dariusz Makulski
Dariusz Makulski
Skoro są dowody, to je pokaż, pacanie. Wy, przeciwnicy Kaczyńskich, macie zabawną skłonność do stawiania chamskich, wyssanych z palca pomówień, bo tak was - najwyraźniej - wychowali rodzice. A może to dlatego, że was nikt nie wychowywał?
około godziny temu ·
Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski

Młody człowieku, trzyma Cie po urodzinach (17 maja 1973), więc zanim zostaniesz usunięty z dobrego Towarzystwa za nieobyczajne pomówienia i wyzwiska powinieneś zrozumieć chociaż to, że w całej Polsce nie ma ani jednego przeciwnika Kaczyńskich, bo Kaczyński ostał się już tylko jeden, a dowody w sprawie spowodowania katastrofy samolotu 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku zbiera ta prokuratura (rosyjska), która chce prowadzić śledztwo - warszawscy prokuratorzy nawet nie udają, że wzywają na przesłuchanie głównego podejrzanego o sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia życia 96 osób.

Rodziny zamordowanych przez cudzą głupotę 96 osób będą się dopominać o prawo i sprawiedliwość w Polsce, a Polacy będą chcieli móc chodzić w spokoju na Wawel.
około minuty temu ·
poniedziałek, 17 maja 2010
Kaczyński obciąża perfidnie zbrodniami żydokomuny Naród Rosyjski opowiadając naiwną bajeczkę o miłosiernym Rosjaninie


Jarosław Kaczyński obciąża perfidnie zbrodniami żydokomuny Naród Rosyjski opowiadając naiwną bajeczkę o miłosiernym Rosjaninie, który rzekomo ostrzegł dziadka Kaczyńskich przed wywózką na Syberię (perfidia kaczora polega na tym, że głupi ma zrozumieć, iż reszta ruskich nie ostrzegła Polaków).

Przypomnijmy, że 1,5 miliona Polaków  wywiozło na Sybir i do Kazachstanu żydowskie NKWD, które zamordowało też oficerów Wojska Polskiego w Katyniu, a swoim
żydy krzywdy nie robili ani na terenach włączonych po 17 września 1939 do Związku Sowieckiego, który założył żydowski adwokat o nazwisku Uljanow, syn Eliasza (Lenin), ani za rządów i panoszenia się Kaczyńskich w tzw. demokratycznej Polsce.

http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/j-kaczynski-byc-moze-dzieki-temu-czlowiekowi-dzis-,1,3226376,aktualnosc.html

niedziela, 07 lutego 2010
warsztaty ideii: wystąpienia Prezydenta, w ramach kampanii Lecha Kaczynskiego

Lech Kaczyński, Magdalenka/ Jedwabne/Izrael/Gruzja

2 maj 2010.

 Patronat honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.


 Uroczystość w Panteonie Bohaterów i Zasłużonych u OO Dominikanów, godz. 11.00.

 Konferencja w sali PAN przy ul. Wieniawskiego około godz. 14.00 (wystąpienia Prezydenta RP i prelegentów (3-5). Uroczystość upamiętni publikacja: numer specjalny „Actum”. 

 Należy powołać komitet obchodów i upamiętnienia. Osoby chętne do zaangażowania się w przygotowania proszę kierować informacje na adres strony e-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

będzie je odbierać pani Urszula Zdziebkowska. http://www.warsztatyidei.pl/planowane/


PDF Drukuj Email

W dniu 05 lutego 2010 roku o godzinie 15.00 na ulicy Grobla 27a w Poznaniu pod konsulatem honorowym Ukrainy spotkało się około 30 osób, ze środowisk kresowych, aby zaprotestować przeciwko dekretowi Juszczenki nadającemu tytuł Bohatera Ukrainy S. Banderze.

Akcja przebiegła bardzo spokojnie. Rozdano ulotki, przeczytano tekst pisma skierowanego do konsula i zebranych przed konsulatem,  w którym poza protestem przeciw nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Banderze, wymieniono pięć przykładów protestów na samej Ukrainie; Miedzy innymi w Odessie, gdzie Organizacja społeczna "Dozór" wystosowana specjalny list z przeprosinami do Polaków za niegodny czyn Juszczenki, złożony na ręce Ambasadora Polski na Ukrainie i konsula Generalnego RP w Odessie, nazywając czyn Juszczenki "..zniewagą, którą wyrządził Polakom prezydent Ukrainy, nadając poplecznikowi nazizmu Banderze wysokie odznaczenie państwowe". Również w Odessie spalono kukłę Bandery w niemieckim mundurze, przedtem zrywając odznaczenie Bohatera Ukrainy. Wymieniono też decyzję głównego Rabina Ukrainy, który poza krytyką gloryfikacji Bandery przez ustępującego niesławnie prezydenta Ukrainy zdecydował się zwrócić wręczone mu odznaczenie "Za Zasługi" III stopnia, ponadto nazwał czyn Juszczenki, "Strasznym ciosem w wizerunek międzynarodowy Ukrainy".Wymieniono też protest Rady miejskiej w Jałcie, przeciw uhonorowaniu Bandery. 

Po odczytaniu pisma, zebrano podpisy od zgromadzonych, i delegacja składająca się z dwóch osób, przekazała je na ręce konsula honorowego Pana Łukasza Horowskiego. Wręczono też pracownikom konsulatu, za pozwoleniem Pana Konsula, ulotki mówiące o jednym z brutalnych mordów wspomnianym w piśmie; na Stasi Stefaniak, córeczce mieszanej polsko-ukraińskiej rodziny, symbolem okrucieństwa bandytów, którymi dowodził Bandera. W rozmowie z Panem Konsulem delegaci podkreślili pokojowy charakter demonstracji, i fakt, że protest odnosił się jedynie do tej części społeczeństwa ukraińskiego, która określa się mianem nacjonalistów i podziela poglądy ustępującego prezydenta na Ukrainie, dotyczące Bandery.

Po wyjściu z konsulatu zrobiono pamiątkowe zdjęcie, tym którzy wytrzymali  i w mroźnej aurze zimowego piątkowego popołudnia, czekali na delegację. Organizatorzy podziękowali zebranym za przybycie, i zgromadzeni rozeszli się.


http://www.warsztatyidei.pl/kresy/pod-konsulatem-ukrainy-w-poznaniu.html

wtorek, 26 czerwca 2007
Merkel ma KATASTROFE na rękach. Selekcja na rampie w Duisburgu.


Sowa Magazyn Europejski
 
Angela Merkel nie mówi o ZAMACHU, ani o ZBRODNI, chociaż tak samo jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem nie przestrzegano PROCEDUR! Było tylko jedno wejście na ogrodzony teren imprezy dla półtora miliona ludzi, z których większiść była po zażyciu Technodrogen, czyli narkotyków utrzymujących ciała w podrygach przy hałasach techno.
W nocnym dzienniku telewizyjnym ARD pojawiła się także informacja od jednego u czestników imprezy, że policja niemiecka długo jeszcze kierowała tłumy do tunelu, chociaż wiadomo już było, że w tunelu była MASAKRA, a ludzie pchani siłą do tunelu wdrapywali się na rusztowania i mury uciekając w panice przed śmiercią.
 
Zobacz więcej
wiadomosci.onet.pl
Co najmniej 17 osób zginęło, a dziesiątki zostały ranne, w tym 45 ciężko w wyniku wybuchu paniki podczas Love Parade w Duisburgu. Według obecnych informacji wśród ofiar nie ma obywateli polskich. 10 osób zginęło na miejscu, 7 po bezskutecznej reanimacji, około 40 zostało ciężko rannych a kolejnych 8... 

geschmacklos, ungenießbar, nienawiść do polskich pielęgniarek wyssana z mlekiem matki, tasteless, bliźniaki niezdatne w życiu



Nie może być zasady, że z jednymi przestępcami premier rozmawia, a innych poprzez odpowiednie służby wsadza do więzienia - powiedział szef rządu Jarosław Kaczyński, odnosząc się do pielęgniarek, które ósmy dzień okupują jego kancelarię.

- Może to drastyczne sformułowanie, ale kto dopuszcza się przestępstwa, ten jest przestępcą - zaznaczył premier w radiowych "Sygnałach dnia". Dodał, że jest gotowy do rozmów z protestującymi, ale poza kancelarią i po przerwaniu okupacji gmachu.

Szef rządu przypomniał, że pielęgniarki wezwano do opuszczenia budynku. Dodał, że choć nie zostało jeszcze skierowane zawiadomienie do prokuratury, to w pewnym momencie tak się stanie.

Bekannt für drastische Titel: "Wprost" zeigt Schröder als "Deutsches Trojanisches Pferd" (Foto: dpa)