Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
kosiewski.
Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
Za darmo po magazyn europejski sowa
E-mail:
Obejrzyj sobie bez zobowiązań

Grab this swicki from eurekster.com

Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Profil użytkownika Sowa Magazyn Europejski
Utwórz swoją wizytówkę
sobota, 23 stycznia 2010
Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy! Na fejsbuku
Nasza Czeladź
                           Bracia Kaczyńscy są zaprzeczeniem Polskości.Oni skumulowali w sobie to co Polsce i Polakom jest z gruntu obce i wrogie.

Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy! Na fejsbuku
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,oid,13206042,title,Portal-spolecznosciowy-polem-walki-z-bracmi-Kaczynskimi,wid,11887217,opinie.html?ticaid=1982f
safari.blox.pl
Kategorie: Wszystkie | udawanie dziada - szef bez butów | Krótki Kurs Kaczyzmu | Lech Wałęsa | Listy | Politik und politische Botschaften in Karikatur, | Służba Bezpieczeństwa | auf dem Teich - na stawie ...
2 sekund(y) temu · · Udostępnij ·
czwartek, 24 września 2009
Stefan Kosiewski: Bo musze obierac kartofle
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090924_0546-502542.mp3
Thursday, Sep 24, 2009

Stefan Kosiewski: Godka trzecio do Willyego

Download this episode (3 min)  
Czy rabin Jerozolimy, Sorosz, Lauder, czy kto to tam ruszył dupą? Przysłał kondolencje do Kaczora?

Bo ja sobie tak myślę na starość, Kochany Wilhelmie, a Ty mnie popraw, jeżeli się mylę, że jak nie przysłał żaden żyd kondolencji do kaczora po tym morderczym wypadku w kopalni na Sląsku, to po co ten Kaczor chodzi do synagogi zapalać świeczkę na święto Chanuka? Czy tylko po próżnicy takiej, jak jego bratowa?

Od czego te kurduple mają głowy, czy tylko od tego, żeby je pod mycki chować? Przecież to się chyba powinno powiedzieć Rosji: zainstalujcie Wy, Bracia Rosjanie u nas tę tarczę antyatomową, bo z żydami amerykańskimi to nigdy nic nie wiadomo, a Izrael się uzbroł w bomby atomowe, które przecież nie tylko na Iran mogą wysłać.

To, gdyby tak Putin chciał w ramach partnerstwa dla Europy zrobić coś mądrego, to mógłby przecież u nas i na ziemiach bezspornie należących do Narodu Niemieckiego zainstalować im nie tylko rurociąg.

Bo przecież musi być jakiś rozsądek, rozwaga i pomyślność w tym politycznym myśleniu. No, ale ja już kończę na dzisiaj, bo muszę obierać kartofle,, a nikt za mnie tego tak dobrze nie zrobi. Do usłyszenia, Wilhelmie.


P.S.
Droga Pani,
czy żyd pisze się małą literą, czy dużą, albo wielką, to nie mnie o tym rozstrzygać, ale kiedy robię żyda, to jak Papkin, czy kto to tam był w gościnie u Fredry?

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski,
albo Stan David Ligoń

Posted by sowa at 5:46 AM |  MAKE A COMMENT 

http://sowa.mypodcast.com/200909_archive.html
czwartek, 08 stycznia 2009
ci którzy wyrażają antypalestyńską opinię nie są Polakami a "miksami" żydowskimi, robiącymi za Polaków


kaczogęsi - krzyżówka gęsi z chaziajami

Panie Kałuski zgadzam się z Panem i rozumie żal jaki przebija przez Pana. O jednej sprawie Pan zapomniał, a mianowicie, że  ci którzy wyrażają antypalestyńską opinię w olbrzymiej większości nie są Polakami a "miksami" żydowskimi, robiącymi za Polaków (po prostu, ich ukryta, od wieków, walka „spermą” przynosi efekty. Wymieszali polską nację i mamy tego efekty). 

To w ich rękach są media. Na internecie też pracują pełną parą. - I słuchając wyrażanej "ich" opinii mamy zły osąd - jako polski punkt widzenia. Poza tym, Polacy, szczególnie młodzi, wyjechali zagranicę, oczywiście nie ze swojej winy, taką sytuację celowo tworzy nam i to już od „okrągłego stołu” zarządzająca Polską finansjera żydowska, a na to miejsce - przy ciszy medialnej a także i kościelnej - są sprowadzani do Naszej Ojczyzny żydzi z całego świata przywdziewając na pokaz polskie obywatelstwo. Oczywiście ich zadaniem jest tworzenie atmosfery rzekomo polskiego punktu widzenia a w zasadzie, jest to punkt widzenia całkowicie proizraelski.

 

Winę za taki stan rzeczy ponoszą też hierarchowie Kościoła, którzy nie informują narodu polskiego, katolickiego o faktycznym zagrożeniu ze strony wchłaniającego i judaizującego Naszą Ojczyznę i Polaków - żydowskiego nowotwora.

 
St. Fiut
http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1808&Itemid=56
wtorek, 06 maja 2008
Szamb_"ELan" z Magdalenki: O dalsze, dynamiczne umacnianie jaj w zydokracji; o czolowa role umowy politycznej z ubowcami

Lech Kaczyński.

"Demokracja jest żartem"

Jak dodał, dopóki obywatel nie będzie informowany prawdziwie, "demokracja jest żartem". - I mówię to z najlepszą wolą, bo zdaję sobie sprawę, że myśmy już w Polsce zdołali wiele zmienić, i może i to zdołamy - powiedział prezydent.

Pytany, czy uważa zatem, że "przez media w Polsce demokracja nie jest normalna", Lech Kaczyński odparł: - Sądzę, że gdyby media prezentowały ocenę rzeczywistości, która bardziej odpowiada temu, co jest naprawdę, to bylibyśmy w sytuacji bliższej rzeczywistej demokracji, bo obywatel nie ma innego pośrednika (...) niż media, jeżeli ma się dowiadywać o tym, co się w kraju dzieje.

Prezydent ocenił, że dzisiaj "władza jest oblewana miodem". - Przy całym szacunku, przy mojej głębokiej chęci, żeby z tym rządem być w jak najlepszych stosunkach - bo ja naprawdę chcę - zdaję sobie sprawę, że takie były obiektywnie wyniki wyborów i trzeba się z tym pogodzić - dodał.

Prezydent: myślę, że nie będzie przeszkód by podpisać Traktat

W opinii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie będzie "żadnych przeszkód z podpisaniem" Traktatu Lizbońskiego. Prezydent zaznaczył jednak, że podpisze Traktat "w ramach umowy politycznej", którą zawarł z premierem Donaldem Tuskiem.

Lech Kaczyński o Traktacie Lizbońskim

L. Kaczyński o celach: umocnienie Polski i państwo solidarne

Umocnienie międzynarodowej pozycji naszego kraju oraz to, by Polska była państwem solidarnym - to według prezydenta Lecha Kaczyńskiego cele jego prezydentury w polityce zagranicznej i wewnętrznej. http://wiadomosci.onet.pl/1742886,11,item.html

środa, 05 marca 2008
Mad Ducks in Flash MX - ws. słów Wałęsy o "prezydencie-durniu": s...syn"

kliknij tutaj Szalone kaczory (Mad Ducks in Flash MX) 2007

Podjęto decyzję ws. słów Wałęsy o "prezydencie-durniu"  

Gdańsk 1980 Solidarność
2007 Präsident der Republik Polen a.D.
Dodano: 3 mies. temu

Nie doszło do znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę, który mówił w programie TV na żywo "durnia mamy za prezydenta" - uznała warszawska prokuratura okręgowa i umorzyła śledztwo.

Umorzone postępowanie dotyczyło również słów senatora PO Stefana Niesiołowskiego, który o prezydencie powiedział "mały, zakompleksiony człowiek".

16 lutego 2007 w TVN 24 Wałęsa powiedział, że ujawniony decyzją prezydenta raport z weryfikacji WSI jest "głupi" i "w ogóle nie uwzględnia tamtych czasów". Raport wskazywał m.in., że Wałęsa ponosi "szczególną odpowiedzialność" za nieprawidłowości w WSI. Na stwierdzenie dziennikarki, że właśnie wykrzyczał swój żal do prezydenta L. Kaczyńskiego, Wałęsa odparł: - Bo tego durnia mamy za prezydenta. O tej nieprawomocnej decyzji prokuratury z 27 lutego 2008 poinformowała w czwartek na stronach internetowych jej rzeczniczka Katarzyna Szeska. Prokuratura uznała zarazem, że brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa przez Wałęsę, który w czerwcu zeszłego roku na swym blogu internetowym ostro zareagował na wywiad prezydenta Kaczyńskiego dla francuskiej TV, gdzie L.Kaczyński mówił, że Aleksander Kwaśniewski był dla Polski mniejszym zagrożeniem niż Wałęsa. "Jedno tu tylko słowo pasuje: s...syn" - napisał Wałęsa dodając, że od tej chwili nie będzie bronił za granicą rządzącej wówczas ekipy braci Kaczyńskich.

piątek, 29 czerwca 2007
czy beda to stopy amerykanskiego filantropa, dyplomaty i miliardera Rona Laudera? czy posladki szuflad pułkownika Lesiaka?

 

http://usopal.blox.pl

- czy Zarzad Glowny Zwiazku Polakow na Litwie protestuje moze w jakis inny sposob 
przeciwko miliardowej kontrybucji, ktora oblozyc chce Narod Polski 
filantrop, dyplomata i miliarder amerykanski Ronald Lauder?

 
- czy Naród Polski z budżetu Senatu RP składa się na wydatki
Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie?
 
Bo jeśli bracia Kaczyńscy,  obiecywali w Polsce Drugą Japonię,
zajmując jeszcze podrzędne stanowiska w administracji Prezydenta Wałęsy,
 
zaś ostatnio zapowiadali już otwarcie swoje własne, polityczne harakiri,
a potem poszli pokornie na postronku córki pastora enerdowskiego Merkel,
 
to kogo będą całować Kaczyńscy i w jaką część ciała politycznego w kolejnym wydaniu gazety satyrycznej Wprost?
 
czy będą to stopy amerykańskiego filantropa, dyplomaty i miliardera Rona Laudera, czy może posladki szuflad pułkownika Lesiaka?

 
 
----- Original Message -----
From: "zg zpl" <zpl@delfi.lt>
Sent: Friday, June 29, 2007 11:16 AM
Subject: Re: [sowa] czy Zarzad Glowny Zwiazku Polakow na Litwie protestuje tak oto przeciwko miliardowej kontrybucji, ktora oblozyc chce Narod Polski filantrop, dyplomata i miliarder amerykanski Ronald Lauder?

> czy Zarzad Glowny Zwiazku Polakow na Litwie protestuje tak oto
> przeciwko miliardowej kontrybucji, ktora oblozyc chce Narod Polski
> filantrop, dyplomata i miliarder amerykanski Ronald Lauder?
>
>      - ile to razy jeszcze będzie przesyłane?
>
> --
> Opole - Miasto Bez Granic.
>
http://www.opole.pl - tu znajdziesz nowe miejsca, nowe mozliwosci, nowe inspiracje...
>
>
>
>
>

 

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/3f0ef3322e715e33

środa, 14 lutego 2007
muzyka lekka, łatwizna nieprzyjemna
niedziela, 04 czerwca 2006
Bruno Drweski: ...bez wyobrazni w swoim no wlasnie antysemitizmie

Poniżej przytaczam bardzo celną ocenę, pióra (tzn. klawiatury) mieszkającego chyba obecnie we Francji (sądząc po adresie emajlowym) nie znanego mi osobiście pana Brunona Drweskiego, dotyczącą obecnego etapu rozwoju "Polski Solidarnościowej" (bo tak swą politykę Kaczyńscy oficjalnie afiszują). W załączeniu "Analiza" - według mnie zupełnie "nie na temat" - pióra (tzn. klawiatury) Krzysztofa Lubczyńskiego, z "Trybuny" 31 12. 2005r 1.01.2006r, wskazująca, że zmknięta szczelnie w swych przedwojennych stereotypach (bez)myślowych "polska (ta oficjalnie akceptowana) lewica" nie potrafi w ogóle dostrzegać, co od lat kilkunastu "jest grane" zarówno w Polsce jak i na świecie. Ja o tym "planie likwidacji historycznej Polski" pisałem już w roku 1988 w artykule "Wielki Brat": "Solidarność to już ostatni ruch w historii Polski. potem jak w witkiewiczowskich "Szewcach", Koniec. Kropka. Kaput.".
>
> A oto ma osobista uwaga odnośnie genezy obecnych władz w Polsce:
>
W połowie lat 1990 we Wrocławiu rozmawialiśmy z tamtejszym działaczem "S", panem Myśleckim i powiedzaił on nam, że gdy był na "solidarnościowym" stypendium w USA, to miał możność zwiedzić Dept. Stanu w Waszyngtonie, gdzie odkrył, że każde "Solidarnościowe" ugrupowanie w Polsce ma swego "patrona" w tymżesz departamencie, z tym że ugrupowania "lewicowe" (typu Geremek i Fundacja Batorego-Sorosa) są popierane przez partię Republikańską, posiadającą swe biura w Dept. Stanu na pierwszym piętrze, zaś "prawicowe" (podał nazwisko Aleksandra Halla i bodajże Kaz. Ujazdowskiego) przez partię Republikańską z biurami na drugim piętrze.

No i po okresie rządów w Polsce "Lewicowych Demokratów" z UW/SLD, w sposób logiczny przejęli w Polsce obecnie władzę, przygotowani na II pietrze w Dept. of State w Waszyngtonie, prawicowi, ekumenicznie pro-religijni "Republikanie" i oczywiście popierają, zgodnie z instrukcją, tzw. neo-konserwatywną krucjatę w Iraku, co b. dobrze widać po decyzji nie wycofywania "naszych" (?) wojsk z tego likwidowanego obecnie przez USA kraju.
>
> Patrz poniżej na info, które otrzymałem tydzień temu od p. Krzysztofa
Cierpisza, b. wrocławskiego działacza "Solidarności", mieszkającego obecnie
w Szwecji:
>
> -----------------------------------
> >Marszałek Sejmu Marek Jurek - na zakończenie posiedzenia Zgromadzenia
Narodowego 23 grudnia 2005 w Sejmie , które zaprzysieżyło Prezydenta Lecha
Kaczynskiego - złożył wszystkim Polakom życzenia z okazji Świat Bożego
Narodzenia. Po czym dodał " ...w związku z tym, ze w tym roku Święto Boże
Narodzenia pokrywa się w czasie z żydowskim świętem Chanuka składam z tej
okazji życzenia świąteczne społeczności żydowskiej w Polsce..".
>
> (...)
>
> >Pamiętam euforie Leszka Kolakowskiego, który zaraz po wyborach, w których
przepadł SN, wolał z ulgą mówiąc " cieszę się, ze społeczeństwo polskie
przezwyciezlo kołtuństwo dzięki czemu SN nie odstał się do Sejmu".
Niewątpliwie Marek Jurek miał w tym swe zasługi. Potem kiedy kukła ZChNu
całkowicie rozpadła się, przezorny Marek Jurek przeszedł pod skrzydła tzw
ruchów prawicowych. Wyrazem tego jest tzw GRUPA WINDSOR: Jest ona angielska
filia
FUNDACJI HERITAGE z USA
. Oprócz Jurka do Grupy należą: Lech
Kaczynski,Ujazdowski, Arendarski
. Ujazdowski jest szefem tej Grupy, bo
prawdopodobnie ma najczystsze pochodzenie rasowe. Dowodem jego władzy nad
Kaczynskim czy Jurkiem jest obecna siedziba służbowa Ujazdowskiego - pałac
Ministerstwa Kultury, najbardziej wystawny kameralny budynek w centrum
Warszawy. Co należny podkreślić fakt istnienia tej grupy jest obecnie bardzo
intensywnie zakrywany na rożne sposoby.
>
> >Fundacja Heritage to podobna jednostka liberalno-konserwatywna jak
AMERICAN ENTERPRISE INSTUTUTE
, z którego pochodzi R.Sikorski.
>
> ---------------------------koniec info od
K.Cierpisza-----------------------------
>
> No i co? Czyż nie o Polskę jako "drugie małe USA" walczyła Solidarność,
> dzielnie wspierana w tym planie przez "reformistów" z PZPR, którym się
> marzyła likwidacja nie tylko PRL ale i Polski w ogóle, zgodnie z doktryną
> "końca historii" rozpropagowaną przez Waszyngton za pomocą książki
> niejakiego Francisa Fukujamy?
>
> Noworoczne pozdrowienia,
>
> Marek Glogoczowski
>
>
www.marek.glogoczowski.zaprasza.net
> lub/or/ou www.zaprasza.net/mglogo
>
>
> ----- Original Message -----
> From: "Bruno Drweski"
> Sent: Sunday, January 01, 2006 7:03 AM
> Subject: Re: analiza kaczyzmu
>
Bardzo Ciekawa analiza (w załączniku). Dodalbym od siebie, ze spoleczenstwo
polskie sie duzo zmienilo od czasow przedwojennych, a wiec nie mozna
mechanicznie przenosic wzory przeszlosci, no i mentalnosci, do dzisiejszej
sytuacji. Jaka jest baza spoleczna kaczyzmu ? To jest zasadnicze pytanie.Czy
istnieje polska burzuazje na dorobku ? Czy tylko kompradorska na uslugach
cudzych Panow ? Czy istnieje polskie drobnomieszczanstwo, z ambicjami (no i
urazami) ?
>
> Poza tym, Kaczorom brakuje wizji geopolitycznej, czego nie mozna bylo
mowic o Dmowskim. Brakuje im tez podstawowego czynniku endecji jakim byl
pro-rosyjskosc (najpierw pro-carska a potem nawet pro-radzieckosc w wydaniu
Stalina juz pod koniec lat 20ych, co doprowadzilo pozniej np. taki Piasecki
do ramion Serowa i do "PAX"). Brakuje Kaczorom i swoistego rodzaju
slowianofilstwa oraz systematycznej, przemyslanej, germanofobii. Kaczory
popieraja tzw. Rewolucje pomaranczowa na Ukrainie, a Dmowski na pewno
"poparlby" Janukowicza (gdybysmy gdybali !).
>
> Poza tym, endecja byla naprawde niezazleznym tworem politycznym i
watpie zeby Dmowski zgodzil sie u siebie na jakikolwiek agenta obcego
mocarstwa
typu Radka Sikorskiego. I pod tym katem jest on bardziej
"pilsudczykiem" ze wszystkimi jego zludzeniami wobec "cywilizacji
zachodniej" i "barbarzynstwa wschodniego". Tyle, ze Pilsudski i Beck nie
mieli zbyt wielkich zludzen co do politykow i demokratow zachodnich.
>
>
> Za to, owszem, przedwojenny antysemitizm zaginal w PiSie, ale to chyba
tylko dlatego, ze obecny antysemitizm nie wojuje juz z Semitami-Zydami w
Europie (eksportowanymi przez imperializm do bylych kolonii zeby tworzyc
baze imperializmu, panstwo sionistyczne), ale obecny antysemitizm wojuje z
Semitami-Arabami
, i tu przypuszczam, ze Kaczory hoduja akurat ten typ
antysemitizmu
, choc nie wypada im o tym mowic otwarcie (jak nie wypadalo
Dmowskiemu zbyt glosno o tym mowic przed 1905 r., ...a jestesmy jeszcze na
obecnym etapie ciut przed nowym 1905 r.!). Choc przedluzanie obecnosc
polskojezycznych wojsk okupacyjnych Iraku po doswiadczeniach Hiszpanii,
Wloch, Korei pld. Udowadnia, ze mamy w Warszawie do czynienia z lokajami bez
wyobrazni w swoim no wlasnie antysemitizmie. Ich zpoganizowany katolicyzm
sluzy temu.
>
> Wiec tam gdzie Kaczor jest "endekiem", jest on bardzo "malutkim
endekiem", i tam gdzie jest pilsudczykiem, jest on "niepismiennym
pilsudczykiem". Czyli dokonala sie "synteza" czasow sprzed... No i tragedia
zamienila sie w farsie zgodnie ze stara obserwacja K. Marksa na temat
powtorzen z historii. Kaczory dyndaja ale z trudem sie posuwaja. Za to
stanowia ciekawy kas dla kucharzy.
> Czekajmy wiec na to co przyjdzie po...
> Bruno Drweski

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/216

środa, 11 stycznia 2006
Krótki kurs anatomii „kaczyzmu”, czyli „anima Nturaliter endetiana” AD 2005-12-31 Analiza

Kim ONI są?

Formacja polityczno-ideologiczna, która kilkanaście tygodni temu doszła do władzy w Polsce, jest znana opinii publicznej nie od dziś. Poglądy braci Kaczyńskich i ich politycznych przyja­ciół są powszechnie znane. Jest to jednak przede wszystkim wiedza o ich politycznej fraze­ologii i praktyce. Warto jednak sięgnąć nieco głębiej, do psychologicznych korzeni tego śro­dowiska.

Co prawda psychologia, jako dyscyplina naukowa, nie uznaje istnienia psychologii zbiorowo­ści, takich, jak narody, grupy społeczne czy partie, ale nie neguje takiego faktu, że każda zbiorowość mająca jakiś wspólny mianownik charakteryzuje się pewnymi wspólnymi, jej tylko charakterystycznymi cechami zachowań, języka itd. Nikt nie neguje, że np ludzie należący do zorganizowanych środowisk przestępczych mają swoje specyficzne postawy i zachowania, będące wyrazem ich psychiki, odznaczającej się cechami  odrębnymi od reszty społeczeń­stwa. Podobnie rzecz się ma z takimi środowiskami jak sportowcy, wojsko, czy ludzie biz­nesu. I choć wprawdzie owa „środowiskowa” psychika nie redukuje indywidualnych cech osobowości, to – zwłaszcza w sytuacjach politycznych – ogranicza je. Nie ma w tym żadnej magii. Działa tu znany z psychologii społecznej, mechanizm upodobniania się, konformizmu i mimikry. Pewną rolę odgrywa także mechanizm przyciągania, polegający na tym, że poszu­kujemy identyfikacji z takim wartościami, symbolami i środowiskami, które odpowiadają na­szej psychice. Jednych, co wynika m.in. z psychiki, przyciągają środowiska anarchistyczne, wolnościowe, a innych np. Osoby o skłonnościach autorytarnych, które największą wartość upatrują w porządku i dyscyplinie.

Mutacja Endecji.

Gdy na scenie politycznej pojawiło się w 1989 roku Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, wielu komentatorów uznało je za kolejną mutację przedwojennego obozu narodowego, re­prezentującego radykalny nacjonalizm. Po latach pałeczkę w tej sztafecie zdawała się dzier­żyć Liga Polskich Rodzin. Jednakże jej skrajny radykalizm i fakt, że nie stanowi ona obecnie zbyt wielkiej siły w Sejmie nakazują zweryfikować negatywnie owo przekonanie. Dopiero partia braci Kaczyńskich – biorąc zarówno kształt jej ideologii, jak i poziom społecznego po­parcia -–jest pierwszą po 1989 r, godną tej nazwy mutacją endecji. Co prawda bracia Ka­czyńscy, w poszukiwaniu historycznych antenatów starają się nawiązywać do tradycji obozu piłsudczykowskiego, nazywanego już to legionowym, już to niepodległościowym, już to sana­cyjnym, ale identyfikacja ta jest słabo uzasadniona. Po pierwsze , zawartość ideologii  Ka­czyńskich ma w sobie dużo więcej podobieństw do ideologii endeckiej aniżeli piłsudczykow­skiej. Po drugie owa deklarowana  przez Kaczyńskich identyfikacja historyczna jest o tyle nietrafna, że obóz sanacyjny, legionowy, piłsudczykowski wywodził się w dużym stopniu z !-szej Brygady  Legionów  stworzonej przez Józefa Piłsudskiego , a jego kadry  polityczne i administracyjne były w istotnym stopniu nasycone czynnymi przedstawicielami armii. Ważna rola, jaką w piłsudczykowskiej elicie władzy odgrywali wyżsi oficerowie (najczęściej w randze pułkownika, co dało asumpt do określenia tej ekipy mianem „reżimu pułkowników”), tacy jak płk : Józef Beck, Walery Sławek, Kazimierz Świtalski, Bogusław Miedziński czy generałowie  jak : Felicjan Sławoj Składkowski i Edward Rydz- Śmigły, później marszałek. Tymczasem bracia Kaczyńscy są w wymiarze psychologicznym osobami tak bardzo na wskroś cywilami, że wszelakie kojarzenie ich z wojskowym Marsem może budzić tylko komediowe skojarzenia. Endecja natomiast była ruchem w pełni cywilnym i także w tym sensie Kaczyńscy bardziej do niej pasują.

Warto przy tej okazji nakreślić kilka rysów ideologicznych i psychologicznych historycznej formacji, określanej jeszcze w dziestoleciu międzywojennym jako „anima naturaliter ende­tiana” („naturalna dusza endecka”).

Fakt, że w inauguracyjnym orędziu prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie znalazło się ani jedno sformułowanie mówiące o prawach oraz wolnościach ludzkich i obywatelskich nie był dziełem przypadku, ani zwykłym przeoczeniem. Kaczyński, choć nie jest największym autorytarystą w swoim obozie, jest doskonale świadom, że jego polityczna klientela nie ceni na ogół takiej kategorii jak : wolność jednostki. Choć Kaczyńscy należeli do szeroko rozumianej warstwy przywódczej obozu, który podczas ulicznych demonstracji, w latach osiemdziesiątych  skan­dował : „Nie ma wolności, bez „Solidarności”, to ich obecne pojmowanie kategorii wolności nie ma wiele wspólnego z tym, co rozumie się pod tym terminem w takich krajach europej­skich : jak Francja czy Holandia, z oświeconą wykładnią tego terminu. Jest to raczej wolność wyrastająca z tradycji sarmacko-narodowo-katolickiej . Wolność pojmowana jako  sytuacja zbiorowości – wolność od najeźdźcy zewnętrznego, od obcej religii i obcych obyczajów. Z wolnością – jako prawem jednostki – obejmującą nie tylko kategorie społeczne czy wyzna­niowe, ale przede wszystkim kategorie odnoszące się do życia indywidualnego, w tym także intymnego, ma ona niewiele wspólnego. Co więcej, w rozumieniu ludzi tej formacji, wolność indywidualna jest nie tylko mało istotna, ale traktowana jako wartość ujemna. W ich myśle­niu stanowi ona bowiem czynnik zakłócający egzekwowanie celów, które są dla nich najistot­niejsze, czyli takich, których podłożem jest WYBUJAŁY NACJONALIZM.

Ten zaś zawsze pozostaje w sporze z wolnościami indywidualnymi. Dzieje się tak dlatego, że według tego myślenia wolności indywidualne, ekonomiczne, religijne czy intymne, są zagro­żeniem dla społeczności wspólnoty narodowej definiowanej przez nacjonalizm. W tej wersji myślenia, historyczne „umiłowanie wolności”, dzielność, a także pewien anarchizm, jakie mają od wieków charakteryzować naród polski, to cechy odnoszone do zbiorowości, do wspólnoty narodowej, ujawniane w chwilach zagrożenia narodowej egzystencji, a nie do in­dywidualnych, prywatnych aspiracji jednostki.

Kilkadziesiąt  lat temu fenomen ten został odkrywczo nazwany i ujęty w wybitnej formie my­ślowej oraz artystycznej przez Witolda Gombrowicza, m,in.  W powieści „Transatlantyk”. Gombrowicz, z odległej perspektywy emigracyjnej stanął w obronie, „Polaka jako jednostki”, w obronie „człowieka w Polaku”, przez stulecia poddawanego presji wspólnoty narodowej, represyjnie narzucanej mu rygorowi i system kontrolny zbiorowości. Taki model społeczeń­stwa charakterystyczny był dla kultury sarmackiej, wyraźnie kolektywistycznej, tak plastycz­nie opisanej m.in. przez Jędrzeja Kitowicza w jego  „Opisie obyczajów za Augusta III”.

Istotnym składnikiem tej tradycji była i pozostaje bigoteria. W obozie Kaczyńskich nie przy­biera ona co prawda tak skrajnych form jak w środowisku Radia Maryja i Ligi Polskich Ro­dzin, a sami bracia nie uchodzą za ludzi bardzo pobożnych, ani tym bardziej eksponujących religijność (nota bene wódz przedwojennej endecji Roman Dmowski, nie skrywał indywidual­nego ateizmu, choć doktryna lnie łączył katolicyzm z polskością), lecz nie zmienia faktu , że czynnik bigoteryjny, religiancki zajmuje w tej formacji istotną rolę. Nie tak dawna wypowiedź ważnej figury przy  prezydencie Kaczyńskim, jaką jest Elżbieta Jakubiak, która otwarcie obu­rzała się i określała jako „niedopuszczalne”, że premier Belka i prezydent Kwaśniewski oraz związane z nimi osoby, podczas uroczystości religijnych „nie żegnały się i nie klękały” mówi sama za siebie.

Nieco inaczej ma się sprawa z antysemityzmem. Współczesna poprawność polityczna nie pozwala  co prawda na otwarte ujawnianie tej postawy, a to co uchodzi w Radiu Maryja nie uszłoby w PiS. Jednak ksenofobiczne rysy przejawiane często przez ludzi tej formacji naka­zują podejrzewać, że mogą się w niej kryć znaczące pokłady choćby nawet krwiożerczego antysemityzmu.

Inną cechą tej formacji, także w przedwojennym jej wydaniu, była swoista odmiana etaty­zmu i socjalności. Endecja, choć e dużym stopniu była eksponentem pewnych grup klas po­siadających i to zarówno mieszczaństwa, jak i ziemiaństwa, głosiła hasła o charakterze anty­kapitalistycznym, przy czym w dużej mierze podszyte były one antysemityzmem, z uwagi na bardzo duży udział kapitału żydowskiego w Polsce.

Co do głoszonego przez partię braci Kaczyńskich hasła „rewolucji moralnej”, to jego praźró­deł i analogii do niego upatrują niektórzy w przedwojennym haśle obozu sanacyjnego – sa­nacji czyli uzdrowienia życia publicznego w Polsce. Hasło to stało się głównym emblematem ekipy Piłsudskiego  po przewrocie majowym 1926 roku. Jednak tego rodzaju silne akcenty moralne we frazeologii politycznej obecne były stale także pośród haseł obozu nacjonali­stycznego, np. W propagandzie powołanego do życia w 1934 roku Obozu Narodowo-Rady­kalnego, młodzieżowego odłamu endecji, będącego wyrazem buntu przeciw ”zgnuśnieniu” starej kadry narodowców z Dmowskim na czele.

Porcja Psychologii.

Ludzie, którym przypisywano wspomnianą wcześniej „naturalną duszę endecką”, odznaczali się zawsze i odznaczają nie tylko spójnym i szczelnym systemem przekonań ideowo-politycz­nych, ale też bardzo często garnęli się i garną do nich ludzie o specyficznych cechach psy­chiki i osobowości. Nie jest to – rzecz jasna – reguła sprawdzająca się w pełni, ale też żadne prawidłowości nie potwierdzają się stuprocentowo. Jednak każdy kto będzie miał okazję przez dłuższy czas poobserwować ludzi opisywanej formacji w działaniu, dostrzeże tam bar­dzo wiele jednostek o osobowości zamkniętej , charakteryzującej dużą sztywnością myślenia i postawy. Napotka tam osoby odznaczające się ponadprzeciętnym poziomem nieufności i podejrzliwości, charakterystycznej dla osobowości o znaczącym współczynniku paranoidal­nym. Towarzyszy temu bardzo często nadwrażliwość na punkcie własnej osoby, jej prestiżu i godności. Wyraża się to między innymi, skłonnością do wypowiedzi patetycznych i morali-styczno-godnościowych , a także w uderzającym braku poczucia humoru. Znamienne dla tego typu psychicznego jest też skłonność do przewagi emocji negatywnych nad pozytyw­nymi. W dawnym nazewnictwie określało się tę cechę jako „nienawistnictwo” , a reprezen­tujących ją ludzi „nienawistnikami” . Wśród mężczyzn z tego kręgu bywa stosunkowo duży odsetek osobników  o cechach autorytarnych, w tym także tzw. Tyrani domowi. Kobiety, jako struktury bardziej skomplikowane, trudniejsze są pod tym względem do scharakteryzowania, ale w gronie tym często zdarzają się panie o postawach sztywnych osobowościowo, wrażliwe na swoim punkcie i trudne w rozmaitego typu relacjach. Tego z konieczności bardzo skróto­wego obrazu dopełniają cechy mowy ciała, zachowania i stroju. W mowie ciała wielu repre­zentantów omawianego kręgu jest dużo niepewności i sztywności, sporo postawy napastni­czo-obronnej. Wyraża się to czasem w sposobie werbalnego komunikowania się z innymi. W stroju przedstawicieli obojga płci dominuje styl bardzo tradycyjny, z dominacją czerni, szaro­ści i brązów. Na koniec pragnę uspokoić tych przedstawicieli rządzącej formacji i korpusu parlamentarzystów PiS, którzy nie pasują do przedstawionego wyżej modelu. Życie jet prze­cież bardzo bogate w swoich przejawach, umykające schematom i uogólnieniom. Choć „Anima naturaliter endetiana”- jak niektórzy twierdzą – jest nieśmiertelna.

Krzysztof Lub­czyński Trybuna 31 12. 2005r 1.01.2006r

--

Nadesłał i skomentował:

Dr. Marek Głogoczowski: GENEZA KACZYZMU W FUNDACJI WINDSOR/ HERITAGE ORAZ AMERICAN ENTERPRISE INSTUTUTE. Monday, January 02, 2006 6:11 AM http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/216