Sowa Magazyn Europejski![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Lech Wałęsa poinformował o upoważnieniu danym Kaczyńskiemu do prowadzenia tajnych pertraktacji ze Służbą Bezpieczeństwa
Lech Wałęsa nadesłał w środę, 30 sierpnia 2006 r. informację o treści:
"Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów w tym z SB, bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach. Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji, a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski. Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński. W tym przypadku chodziło o to by wyrwać komunistom P. Jóźwiaka i P Malinowskiego z ich organizacjami i osadzić zamiast zgłoszonego Kiszczaka Premierem Tadeusza Mazowieckiego". W nadesłanej przesyłce mowa też o wystąpieniach Kancelarii Prezydenta RP oraz rzecznika Prasowego Rządu zaprzeczających informacji o udzieleleniu braciom Kaczyńskim przez Lecha Wałęsę upoważnienia do prowadzenia tajnych rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa. Komentarz: Nie wiadomo, czy oficer Służby Bezpieczeństwa znany jako Lesiak prowadząc w latach osiemdziesiątych służbowe rozmowy z Kuroniem i braćmi Kaczyńskimi pytał ich o upoważnienia do występowania w imieniu Lecha Wałęsy. Wiadomo natomiast, że Służba Bezpieczeństwa posiadała w tym czasie niczym nie ograniczony, bezpośredni dostęp do Wałęsy, który po 13.12.1981 r. był dla władz PRL taką samą prywatną osobą jak bracia Kaczyńscy, Kuroń i każdy inny członek 10 milionowego, byłego NSZZ "Solidarność". Nie wiadomo, jak długo jeszcze Kancelaria Prezydenta RP i Rzecznik Prasowy Premiera tak samo nadgorliwie reagować będą na każdą informację dotyczącą prywatnej przeszłości osób powołanych do pełnienia w Polsce tych funkcji publicznych. Wiadomo natomiast, że używanie samolotów, samochodów i telefonów służbowych tudzież wykorzystywanie podległych pracowników do celów prywatnych sprzeczne jest z etycznymi normami unijnymi. Polska jest takim samym państwem Unii Europejskiej jak grecka część Cypru i Królestwo Belgów, gdzie każdy obywatel ma niezbywalne prawo do posiadania własnej przeszłości prywatnej i politycznej, a nawet może mieć żyda w rodzinie, być pedałem, homoseksualistą i nie musi z pomocą stażystki prostować na sposób amerykański cygar, ani odcinać się od rzecznikiem od dwuznacznych pomówień o haniebną przeszłość, bo Służba Bezpieczeństwa, carska Ochrana i Gestapo gromadziły na mikrofilmach nie żarty i dowcipy, pełnomocnictwa jednych wystawiane drugim, lecz zeznania i dowody, przy pomocy których brały każdego na serio w obroty. Tekla Stańczyk ----- Original Message ----- From: lwprezydent To: lech.walesa1 Sent: Wednesday, August 30, 2006 8:29 AM Ja upoważniłem J. Kuronia i jeszcze około 20 osób w różnym czasie do rozmów w tym z SB , bo wtedy podstawowe decyzje były w ich rękach . Wyznaczeni nie byli upoważnieni do podejmowania decyzji , a tylko do odblokowania marszu do Wolnej Polski ..Tajne negocjacje prowadził w jakimś czasie między innymi z mojego polecenia Kaczyński .w tym przypadku chodziło o to by wyrwać komunistom P. Jóźwiaka i P Malinowskiego z ich organizacjami .i osadzić zamiast zgłoszonego Kiszczaka Premierem Tadeusza Mazowieckiego W związku z wypowiedzią L. Wałęsy, (...) Kancelaria Prezydenta RP poinformowała w komunikacie przesłanym wieczorem PAP, że "Prezydent RP Lech Kaczyński nigdy nie był upoważniany przez Lecha Wałęsę do prowadzenia rozmów lub negocjacji z funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa PRL i nigdy o takie upoważnienie nie zabiegał. Nigdy też takich rozmów z przedstawicielami SB nie prowadził". http://sowa.mojblog.com/permalink.aspx?id=73367 środa, 30 sierpnia 2006, reakcja
|